Do kościoła domowego (cz.5): Wielkanoc

Chrystus zmartwychwstał!

Z okazji Świąt Wielkiej Nocy życzmy sobie nawzajem, by osobista relacja ze Zmartwychwstałym co dzień przemieniała każdy aspekt naszego życia. By wpływała na relacje w rodzinie, ze znajomymi, by czyniła z nas ludzi godnie reprezentujących Tego, komu zdecydowaliśmy się służyć. Gdziekolwiek się znajdziemy i jakąkolwiek rolę w społeczeństwie pełnimy.

***

Już dziś chcieliśmy Was zaprosić do udziału w internetowym nabożeństwie naszego kościoła. Zacznie się jutro punktualnie o godzinie 11.00 pod adresem:

Koniecznie bądźmy wszyscy razem!!!

Z kolei od wczoraj opublikowaliśmy trzecią część Internetowej Grupy Domowej. Zapraszamy:
https://klodnicka.pl/internetowa-grupa-domowa-list-do-filipian-cz-3/

A poniżej ostatnia już część rozważań na Wielki Tydzień.

Obietnica dla ciebie
12 kwietnia 2020, Niedziela Wielkanocna

Skoro bowiem przez człowieka wkroczyła śmierć, przez człowieka też nadejdzie zmartwychwstanie. Bo jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy zostaną ożywieni, każdy w swoim porządku: jako pierwszy zwiastun – Chrystus. Potem, w czasie Jego przyjścia, ci, którzy należą do Chrystusa. Następnie przyjdzie koniec, gdy przekaże królowanie Bogu i Ojcu, gdy usunie wszystkie zwierzchności, każdą władzę i moc. On bowiem musi królować, aż położy wszystkich wrogów pod swoje stopy. A jako ostatni wróg usunięta zostanie śmierć.

(1 Kor. 15:21-26)

Aby uwolnić ludzi nie tylko od grzechu i kary za niego, ale także od grzesznej natury, konieczna była zmiana rodzaju człowieka, czyli zmiana jego genotypu. On powinien był narodzić się nie z grzesznego Adama, ale z innego, Bezgrzesznego. Dlatego drugą osobą, w której rozstrzygnął się los ludzkości, był Jezus nazwany ostatnim Adamem. I tak, jak w jednym człowieku dla wszystkich jego potomków przyszło potępienie, tak i w jednym – usprawiedliwienie. Na krzyżu Golgoty Chrystus w jakiś niezrozumiały i tajemniczy sposób objął zbawieniem całą ludzkość – dał nowe, duchowe geny tym, którzy żyli przed Nim, wraz z Nim i po Nim (1 Kor. 15:22). Dzięki temu ich więź z Jezusem stała się tak realna, jak wcześniej z Adamem.

Obaj – Adam i Jezus – weszli na świat w niezwykły sposób: Adam nie urodził się, ale został stworzony. Chrystus się narodził, ale nie z nasienia człowieka, tylko z Ducha Świętego. Właściwie w Chrystusie połączone zostały dwie natury: jedna od Marii – ludzka, a druga od Ducha Świętego – Boska. Dlatego Jezus, będąc całkowicie człowiekiem, był jednocześnie całkowicie Bogiem. To, że został poczęty przez Ducha Świętego, uchroniło Go od skażenia grzechem. Dlatego też, będąc czystym i niewinnym, mógł stać się ofiarą, którą Bóg był gotów przyjąć. Z drugiej strony, dzięki temu, że miał ludzkie ciało, mógł doświadczyć kary za nasze grzechy, a wręcz stać się grzechem zamiast nas.

Aby przezwyciężyć śmierć trzeba być czystym i bezgrzesznym, ale aby śmierć wzięła w swoje lodowate ramiona, trzeba było mieć grzech. Śmierć zabrała Chrystusa, ponieważ ciążył na Nim grzech całej ludzkości, ale nie mogła Go zatrzymać, ponieważ nie miał własnego grzechu. Zachowanie przez Jezusa czystości było ważne, bo było warunkiem wypełnienia Jego misji ofiary doskonałej. I On tego dokonał. Nawet szatan nie mógł znaleźć nic wadliwego w Jego życiu na ziemi.

Swą śmiercią na Golgocie Chrystus odkupił ludzkość od winy, od władzy i mocy grzechu. Prawo „za grzech – śmierć” zostało spełnione, tylko nie nad człowiekiem, ale nad samym Synem Bożym. W ten sposób miłość Boża zapłaciła okup wobec Bożej sprawiedliwości. Bóg otworzył drzwi lochu i ogłosił amnestię dla każdego skazanego na śmierć więźnia. Od tego czasu każdy człowiek jest potencjalnie wolny, bezgrzeszny i ma życie wieczne, ale to odkupienie musi stać się rzeczywistością poprzez osobistą decyzję przyjęcia ofiary Chrystusa.

Dzisiaj, w Niedzielę Wielkanocną, radujemy się zwycięstwem Jezusa nad śmiercią i Jego zmartwychwstaniem. Wierzymy, że i my, nawet gdy umrzemy, nie pozostaniemy w objęciach śmierci.

  • Wielu ludzi obawia się śmierci. W jaki sposób świadomość zwycięstwa Chrystusa zmienia twoje myślenie o niej?
  • Jakie uczucia budzi w tobie perspektywa zmartwychwstania?
  • Bóg, ze swojej strony, zrobił wszystko! Pozostała tylko decyzja i odpowiedzialność człowieka za swój wybór. Módlmy się o tych, którzy potrzebują nawrócenia.

Kawiarenka

Dziś w kawiarence mamy okazję „posłuchać” wierszy autorstwa Aleksandra Winniczka, naszego długoletniego brata w kościele.

Wydarzenia Wielkiego Tygodnia przedstawione w ewangeliach oddają faktografię dramatu, który rozegrał się w Jerozolimie za czasów panowania Tyberiusza. Widzimy  Jezusa i innych bohaterów, poznajemy miejsca akcji, domyślamy się emocji i napięć pomiędzy uczestnikami zdarzeń. Wielu ludzi przez Wieczernik, Ogród Oliwny, wzgórze zwane Golgotą,  kamienny dziedziniec na zamku  Poncjusza Piłata – namiestnika cesarza, grobowiec z odwalonym kamieniem idzie ku wierze i życiu u boku Jezusa.

Od dziecka podczas nabożeństw w kościele przy ul. Łukasińskiego i podczas domowej lektury Biblii przeżywałem tę historię, a przed pięćdziesięciu laty podczas ewangelizacji prowadzonej przez brata Jana Mackiewicza seniora dotknęła mnie ona osobiście. Ci, którzy mnie lepiej znają, wiedzą, że krocząc za Jezusem, niejeden raz zawodziłem Go moją cielesnością i wyborami, ale nawet w chwilach najciemniejszych nie mogłem uciec od mojego Zbawcy i prawdziwego Przyjaciela. Wiersze, które piszę do szuflady, są świadectwem wszystkich moich zachwytów i zwątpień. Dwa z nich zdecydowałem upublicznić,  czas bowiem szczególny i głód nadziei przeogromny.

***

tworząc wołu a potem rzeźnika garbarza i rymarza

patrzyłeś jak zwierzę przemienione w warkocz rzemieni

rzuca się na ciebie i z uwagi na swoje plecy

nie odmówiłeś mu ani mozołu ani uporu

ołowiowi który miał zadrzeć z ciałem

przydałeś wagi i ciętej ironii

bo czyż nie dotarłszy do głębi

mógłby oddzielić światło od ciemności

ręce zawierzyłeś rękom kowala i drwala

by z właściwą pietystom ascezą

ustalili wykręty baroku

żelazną dyscypliną gwoździ

to dla mnie ta te-le-ologia

z której wytryska struga krwi

2000-2001

***

dzwony walne zwycięstwo

(nie dzielą)

na zważonych i lekkich

na zbawionych bez pierwszej miłości

na wątpiących w świetle dnia

dobrze mi

w dzwonach zmartwychwstania

(za nikła)

gorycz samotność śmierć

16.04.2001

Aleksander Winniczek

Ważne

Pamiętajmy w modlitwie o małżeństwach z naszej Wspólnoty – zwłaszcza o Natalii i Maćku, którzy spodziewają się drugiego dziecka – by byli ufni w Panu, a ich maleństwo bezpiecznie przyszło na świat.

Jeśli zechcesz, by jakieś intencje modlitewne dotarły do Wspólnoty w kolejnym newsletterze, przekaż je Monice Gasiewicz (monika.gasiewicz@kchbwroclaw.com.pl).

Jeśli potrzebujesz indywidualnej modlitwy w ciągu tygodnia, na Twój telefon czeka Lucyna Seredyńska – członek zborowego zespołu modlitewnego (tel.: 516 195 380 )

W każdej sprawie zapraszamy też do kontaktu z Radą (rada@klodnicka.pl).

Śmierć nas nie zwycięży! Pójdziemy w drogę do nieba – za naszym Zbawcą.

Trwajcie w nadziei,
Rada Zboru


<< Aktualności