Do kościoła domowego (cz.6): 19.04.2020

Drodzy!

Prosimy, aby Bóg napełnił was poznaniem swojej woli we wszelkiej duchowej mądrości i rozeznaniu, po to, byście postępowali w sposób godny Pana, mogli Mu się we wszystkim podobać, wydawali owoc w każdym dobrym czynie i wzrastali w poznaniu Boga, wspomagani wszelką mocą, właściwą potędze Jego chwały, wiodącą do wytrwałości i cierpliwości we wszystkim. Z radością dziękujcie Ojcu, który nas przysposobił do udziału w dziedzictwie świętych – tam, gdzie panuje światło. On nas wybawił spod tyranii ciemności i przeniósł do Królestwa swego ukochanego Syna, w którym mamy odkupienie, przebaczenie grzechów.

[Kol. 1:9b-14]

Piękna była Niedziela Wielkanocna. Wielu z nas, którzy uczestniczyliśmy w transmisji nabożeństwa, odczuwaliśmy wyjątkową jedność z naszym Kościołem. To wyraz wspaniałej miłości braterskiej, jakiej pełna jest nasza Wspólnota. To przez nią tęsknimy, marzymy o spotkaniu, ale też jesteśmy ze sobą w kontakcie.

Okazuje się, że pandemia to nie cios w Kościół, ale próba dla Jego ludzi. Test, czy będziemy ufali Bogu, czy będziemy mądrzy na tyle, by wykorzystywać czas na wzrastanie w poznaniu Go.

Słowa listu do Kolosan są zbieżne z naszymi modlitwami o nas. By te trudne tygodnie, a może i miesiące, stały się okazją do słuchania Boga i rozwijania relacji z Nim. Także by nasze życie nie przestawało wydawać owoców poprzez możliwości, jakie nam oferują technologie. A o tym, że Bóg naszych modlitw wysłuchuje, świadczą świadectwa członków Wspólnoty. I w ten sposób stała rubryka „Kawiarenka” stała się dziś trzonem naszego newsletter.

Więc usiądźcie wygodnie i posłuchajcie słów zachęty!

Czego nie widać…

Jakiś czas temu, na jednej z ostatnich szkółek Ciocie na grupie Huberta (3-4-latki) zrobiły z dziećmi doświadczenie, które miało im uzmysłowić, jak działa modlitwa. Hubert wrócił do domu z zasianym ziarenkiem dyni. My od razu nie widzimy efektów modlitw, ale po czasie… Jak z tym ziarenkiem: trzy duże łodygi. A z jaką zachętą on się modli.

Dziękujemy Ciociom i dziękujemy za Wasze modlitwy.

Ściskamy całą społeczność.

Hubert każdego dnia dogląda „swojej modlitwy” i podlewa. Niesamowite 🙂

Magda Prukop

Wsłuchując się w Boże słowa

Czas izolacji społecznej zaskoczył nas wszystkich niespodziewanie. Wirus nie dał nam możliwości przygotowania się do prowadzenia naszego zborowego życia podczas kwarantanny w sposób, jakiego moglibyśmy sobie życzyć. Jak każdy z nas, znalazłam się w sytuacji odosobnienia bez ostrzeżenia. I choć nie jest to czas ani łatwy, ani przyjemny, ja odnalazłam w nim swoje miejsce.

Jest to moment, w którym odkrywam nowe przestrzenie relacji z Bogiem w sposób, którego prawdopodobnie nie miałabym możliwości doświadczyć w czasie „normalności”. To czas osobistego zaangażowania i wzięcia odpowiedzialności za własny rozwój duchowy. Nie ma w nim teraz miejsca na przyswajanie gotowych formuł, czy przygotowanej przez kogoś innego interpretacji fragmentów Pisma, wygłaszanych co niedzielę z kazalnicy zborowej. Studiując Biblię jestem niejako „skazana” na odkrywanie i formułowanie swoich własnych wniosków, opinii, czy przekonań odnośnie czytanych fragmentów. Dostrzegam teraz, często ze zdziwieniem, że analizowany fragment przemawia do mnie w inny, nowy sposób, dając mi bodziec do głębszej i szerszej analizy tekstu. To z kolei sprawia, że zadaję sobie pytanie, czy to, w co wierzę, jest wynikiem moich szczerych i osobistych przekonań, czy raczej efektem nieświadomego przejmowania cudzych opinii. Doświadczenia te zmuszają mnie jednocześnie do ciągłego przyglądania się moim motywacjom i pragnieniom własnego serca. Czy ten nowy, inny wniosek, który nasuwa mi się po przeanalizowaniu danego fragmentu nie jest przypadkiem próbą usprawiedliwiania własnego grzechu? A może takie przekonanie jest wynikiem wygodnictwa, do którego skłania mnie grzeszna natura? Tak, w takim odizolowanym poszukiwaniu może tkwić niebezpieczeństwo zboczenia na manowce, ale czy to nie sam Bóg trzyma mnie mocno w swoich rękach? Czy kiedy szczerze, pokornie i w czystości swojego serca poszukuję prawdy Bożej w moim życiu, mam się czego obawiać? Czy to nie On jest tym samym Bogiem, który „pierwszy zatroszczył się o to, by przygotować sobie wśród pogan lud mający czcić Jego imię” (Dz.Ap.15,14-18)?

Nie czekam więc na gotowe odpowiedzi czy rozwiązania z kazalnicy zborowej. Pragnę sama zadać sobie trud odnalezienia ich w Piśmie Świętym, własnym doświadczeniu i głębokościach swojego serca. Ostatecznie, największe znaczenie dla mego życia ma moja osobista relacja z Bogiem, moje serce przed Nim, szczerość i gorliwość w poszukiwaniu Jego prawdy. Nie boję się, bo przecież pomimo izolacji społecznej jest ze mną we wszystkim Duch Święty, który bezpiecznie przeprowadzi mnie przez trudy osobistego rozwoju duchowego.

Kasia Piotrowska

Godzina to za mało

Koronawirus, pandemia, izolacja, kwarantanna. Hasła które podbijają Internet i wyraźnie oddziałują na nasze życie. Ostatnio mam więcej wolnego czasu. Chyba trochę za dużo. Nie jest mi łatwo nagle ograniczyć swoją aktywność. Codziennych zajęć jest zdecydowanie mniej niż zwykle. Sprzątanie, zakupy, Internet i Polaków rozmowy nie wypełnią  dnia na tyle, bym umiał z perspektywy czasu, odróżnić wtorek od czwartku.

Brakuje mi kontaktów z ludźmi: przyjaciółmi, znajomymi sprzed lat, kolegami z firm w których pracowałem, bliższą i dalszą rodziną. Nie ma mnie na Facebooku, więc w odnowienie relacji muszę włożyć nieco więcej wysiłku. Jestem analogowy, więc dzwonię. Postanowiłem każdego dnia odnaleźć przynajmniej jedną osobę, z którą od dawna nie mam kontaktu. Szukam w telefonie numerów do starych znajomych. Bywa, ze znajduję takich, którym ostatnio niezbyt się wiedzie.

Z kolegą, z którym pracowałem wiele lat temu ramię w ramię w pocie czoła przy otwarciu dużego sklepu wiodącej firmy w segmencie DIY. Wiele lat był dyrektorem, cenionym, lubianym. Był… Zwolnili go tuż przed wybuchem epidemii. Po 22 latach ciężkiej pracy. Chyba obaj potrzebowaliśmy tej rozmowy.

Ze znajomą sprzed ponad 30 lat kiedyś wspólnie przeszliśmy Karkonosze. Całe w jeden dzień! Niedawno odświeżyliśmy znajomość. Jest cenionym naukowcem-muzealnikiem. Dwa lata temu, jak nikt inny oprowadziła naszą rodzinę po krakowskim Kazimierzu. Dzięki niej nie była to wycieczka lub spacer, ale prawdziwa przygoda. Jak to często bywa podczas takich spotkań, dużo rozmawialiśmy o minionych latach w których się nie widzieliśmy, naszych rodzinach, dzieciach,. Gdy zadzwoniłem, niestety życzenia świąteczne nie wystarczyły. W przeddzień dowiedziała się z mediów społecznościowych, że mąż ją opuszcza. I chce odebrać dziecko. Trudno jest kończyć taka rozmowę – powiedzieć eleganckie „do usłyszenia”. I tyle. Jeszcze trudniej zadzwonić po kilku dniach i zapytać jak minęły święta.

Godzinna rozmowa telefoniczna to za mało. Zdecydowanie za mało, by oszukać samotność i rozpacz. Dzwonię dalej. Szukam starych znajomych i przyjaciół, których pogubiłem w ciągu ostatnich 10, 20, 30 lat. To jak szukanie cieni przeszłych dni.

Zamiast wspomnień, na szczęście znajduję ulgę, że od ponad 30 lat Bóg trzyma mnie w swoich dłoniach. Mam pewność, że w trudnych chwilach da mi siłę do działania. Wzmacnia moje poczucie własnej wartości i daje pewność, że jest przy mnie. Łatwo nie jest – zwłaszcza teraz, ale powoli dociera do mnie, że mam szczęście, że Bóg odnalazł mnie i już nie zostawia.

Naprawdę mam szczęście.

Maciej Szawernoga

Życzymy nam wszystkim, by najbliższe tygodnie obfitowały w powody do wdzięczności Bogu. Byśmy byli aktywni w szukaniu Boga i okazywaniu miłości ludziom!

Intencje modlitewne

Dziś i w kolejnym tygodniu prośmy naszego wszechmocnego, dobrego Ojca:

  • o pełnych radości Natalię i Maćka oraz o ich córeczkę Weronikę, która od kilku dni jest już z nimi w domu
  • naszą Wspólnotę, aby każdy dzień wzmacniał nas w miłości do Stwórcy
  • małżeństwa z naszej Wspólnoty, aby wykorzystali ten czas na wzmacnianie swojej wzajemnej relacji, a także by tak nietypowa bliskość była dla nich błogosławieństwem
  • o osoby, które dotkliwie odczuwają samotność izolacji, by Boża obecność była dla nich pokrzepiająca
  • rodziców, którzy pracują z domów jednocześnie zajmując się dziećmi, by mieli czas na wypoczynek, ale i na zatroszczenie się o swoich ukochanych
  • o tych, którzy dotąd lekceważą prawdę o swym grzechu, sądzie i odkupieńczym dziele Chrystusa – by w tym trudnym czasie ich uszy otworzyły się na Ewangelię i mogli zostać zbawieni 
  • o mieszkańców domów opieki społecznej – by Bóg ochraniał te miejsca, a personelowi dodawał sił i mądrości, by samotni, starsi ludzie mogli odczuć bezpieczeństwo i miłość
  • o pracowników służby zdrowia – o zdrowie i regenerację dla nich, o właściwe zabezpieczenia w wystarczającej ilości, o życzliwość ludzi wokół nich

Jeśli zechcesz, by jakieś intencje modlitewne dotarły taką drogą do Zboru za tydzień, przekaż je Monice Gasiewicz (monika.gasiewicz@kchbwroclaw.com.pl).

Jeśli potrzebujesz indywidualnej modlitwy w ciągu tygodnia, na Twój telefon czeka Lucyna Seredyńska – członek zborowego zespołu modlitewnego (tel.: 516 195 380)

W każdej sprawie zapraszamy też do kontaktu z Radą (rada@klodnicka.pl).

Możliwości duchowego wzrostu

Zainspirowani świadectwem Kasi pozwólmy Bogu przemawiać do nas przez Jego Słowo. To pierwszy i najwspanialszy sposób na nasz rozwój duchowy. Zachęcamy też z korzystania z innych form:

Kościelne finanse

Kościół to nasze dzieło także w odpowiedzialności za pracowników i infrastrukturę. Aby działalność Wspólnoty mogła być kontynuowana także po zakończeniu pandemii prosimy Was o dalszą ofiarność. Jedyną dostępną formą są wpłaty na konto bankowe nr
83 1020 5242 0000 2602 0148 3940
Umieszczenie w tytule przelewu sformułowania: „darowizna na cele kultu religijnego” pozwala odpisać część tej kwoty od podstawy opodatkowania.

Ogłoszenia

Poszukujemy kandydata na stanowisko Konserwatora obiektu kościoła. Wymiar czasu pracy 1/2 etatu.

Zakres obowiązków obejmuje: utrzymanie właściwego stanu technicznego i użytkowego oraz bieżącą konserwację urządzeń, instalacji i pomieszczeń na terenie całego obiektu, a także dbanie o stan techniczny urządzeń i wyposażenia na terenie parku zborowego.

Wymagane umiejętności i doświadczenie:

  • praktyczna znajomość instalacji hydraulicznych i elektrycznych
  • umiejętność samodzielnego wykonywania różnorodnych bieżących prac naprawczych
  • wykształcenie zawodowe lub średnie na kierunku technicznym
  • doświadczenie w zakresie wykonywania wymienionych zadań
  • prawo jazdy kategorii B
  • samodzielność, zaangażowanie, dyspozycyjność

Zainteresowanych podjęciem pacy prosimy o kontakt mailowy: rada@klodnicka.pl.

Ważne

Jeśli jesteś w trudnej sytuacji nie tylko z powodów powiązanych z pandemią, powiadom Anulę Witkowską (anula.witkowska@klodnicka.pl, tel. 664.979.556). Anula koordynuje służbę pomocy potrzebującym, służbę chorych, a także buduje sieć wzajemnego wsparcia.

Stale rozszerzamy zasięg naszego mailingu. Jeśli znasz sympatyków, którzy są częścią naszej Wspólnoty i chcieliby zostać do niego dołączeni, albo wiesz o członkach Zboru, do których te wiadomości nie docierają, poinformuj o tym kancelarię. Przyślij prośbę o dodanie ich do listy wysyłkowej. Wiadomość do kancelaria@klodnicka.pl powinna zawierać adresy mailowe oraz imiona i nazwiska.

Nie ustawajcie, radujcie się w Panu!

Pozostańcie w pokoju,
Rada Zboru


<< Aktualności