Do kościoła domowego (cz.7): 26.04.2020

Drodzy!

Chcemy dziś przypomnieć jedne z najważniejszych chwil w życiu uczniów Chrystusa:

Po tym, jak wstał od wieczerzy, by umyć im stopy, po tym jak objawił się zdrajca, Jezus opowiada im o ich przyszłości. Kilkakrotnie powtarza, żeby się nie bali, bo choć spotkają ich prześladowania, to On jest Drogą. Bo choć On sam odchodzi, przyśle Opiekuna – Ducha Świętego. Swą mowę zakończył słowami:

Powiedziałem wam o tym, abyście we Mnie mieli pokój. Na świecie będziecie doświadczać ucisku, ale odwagi – Ja odniosłem już zwycięstwo nad światem.

[Jan 16:33]

A więc opowiedział uczniom o tym, co ich czeka, by mogli żyć w pokoju. Dlatego zapowiedział radość ponownego spotkania z Nim. Nie mówił o pokoju, jako braku wojny czy bezpieczeństwie od wrogów zewnętrznych. Raczej odwoływał się do ważnego pojęcia hebrajskiego: „szalom”. „Szalom” to harmonia człowieka ze wszystkim wokół, z samym sobą i z Bogiem. To taki stan, w którym nie niepokoi nas stres, nie cierpimy niedostatków, nie musimy się zamartwiać o jutro.

Nieprzypadkowo o tym piszemy, bo elementem naszej codzienności jest niepokój o zmiennej intensywności oraz rosnąca niepewność. Po prostu nie wiemy, kiedy to się skończy, co będzie z naszymi firmami, jak zmieni się świat i nasza egzystencja. Dlatego najlepsze, czego możemy sobie nawzajem życzyć, to: „pokój z tobą”.

Ale to życzenie, to nie zdawkowo rzucone słowa: „będzie dobrze”. Nie wiemy jak będzie. I kiedy przyjrzymy się cytowanemu wersetowi, dostrzeżemy, że Jezus życząc pokoju jednocześnie zapowiada coś przeciwnego: trudności i problemy. Wcześniej mówił o prześladowaniach, jeszcze wcześniej o nienawiści, jakiej uczniowie mogą się spodziewać na świecie. To dziwne, więc zapytajmy: gdzie ten pokój? Okazuje się, że Jezusa życzeniem jest, byśmy mieli pokój w Tym, który zwyciężył nad światem. Pokój w Nim, w Jego obecności i miłości przenikającej nasze życie aż po wieczność. I tak to już jest, że łatwiej nam na coś czekać, jeśli wiemy, jaki jest finał.

Jeśli wyznajemy Chrystusa naszym Panem i Zbawicielem, opieramy się na Bożych obietnicach. Marzymy o wieczności spędzonej blisko Niego, zapominając o złu, grzechu, chorobach, które są częścią naszej doczesności. Patrząc w przyszłość, która jest pewną, nie mamy czego się bać.

To ważne przesłanie w czasach, gdy wokół roi się od prognoz o kryzysie w gospodarce, nowin o zachorowaniach i zbiorowych zwolnieniach. W czasach, które napędzają różnego typu spekulacje, teorie spiskowe, nawet strach przed szczepionką. A przecież cokolwiek przyjdzie na ziemię, Boga to w żaden sposób nie zaskoczy. A On już najlepiej zatroszczy się o swoich: o nas. Dlatego jeśli ktoś każe Ci płacić gotówką, bo „karty to znamię bestii”, nie bój się. Jeśli ktoś straszy postaciami z życia gospodarczego czy politycznego, to bez strachu podejmuj mądre decyzje pamiętając, że Chrystus zwyciężył świat. A Ty jesteś w drużynie Zwycięzcy.

I być może nie będziemy żyć w dostatku, być może nawet nasza wiara będzie powodem prześladowania. Jednak w tym wszystkim najważniejsze jest poznawać Tego, który nas powołał w swojej chwale i wspaniałości. Dzięki temu możemy otrzymywać wszystko, co jest potrzebne do życia i pobożności. Taką myśl wyraził blisko kresu swego życia Apostoł Piotr [2P 1:3], który owego dnia słuchał przynoszących pokój słów Jezusa.

Mając pewność cudownej opieki życzymy każdemu członkowi naszej Wspólnoty, byśmy szli do przodu w naszej miłości do Zbawiciela. Niech każdy dzień przynosi nam radość łączności z Nim poprzez Jego Słowo i poprzez modlitwę. Niech Bóg obdarza nas Swym pokojem, który sięga daleko ponad to, co widzimy wokół.

Trwając w modlitwie wspominajmy prośby o członków naszej Wspólnoty oraz inne osoby – w :

  • Marka i wszystkich spośród nas, którzy nie mogą wrócić do swego miejsca pracy, by Pan dodawał im potrzebnej nadziei i zdolności do poradzenia sobie z wyzwaniami tego czasu;
  • Marzenę, która od dawna choruje przewlekle, będąc przy tym przykładem optymizmu, aby Pan wciąż wzmacniał jej ducha i uzdrawiał jej ciało. Także o inne osoby osłabione, w szpitalach, by znajdywały pomoc i jednocześnie były pomocą dla innych przez swe świadectwo zawierzenia życia Jezusowi;
  • wszystkich nas, gdy przeżywamy czasem wewnętrzne zmagania z lękiem i smutkiem, abyśmy przychodzili ufnie do Chrystusa – niech On napełnia nasze serca radością swej obecności, a nasze umysły pewnością, że nic nie jest w stanie odłączyć nas od Jego miłości
  • niezmiennie powierzajmy pracowników służby zdrowia, wolontariuszy, osoby wspierające ich;
  • pracowników i mieszkańców Domów Opieki Społecznej;
  • mądrość władz w dozowaniu ograniczeń i zasad mających na celu powstrzymanie rozprzestrzeniania się epidemii;
  • nasze kościoły i wszystkich ich członków – byśmy byli aktywni w rozwijaniu relacji z Bogiem i w okazywaniu Jego miłości innym ludziom;
  • wszystkich wierzących – byśmy mądrze wykorzystywali pojawiające się szanse na głoszenie Dobrej Nowiny i sami o te okazje się starali.

Jeśli zechcesz, by jakieś intencje modlitewne dotarły taką drogą do Zboru za tydzień, przekaż je Monice Gasiewicz (monika.gasiewicz@kchbwroclaw.com.pl).

Jeśli potrzebujesz indywidualnej modlitwy w ciągu tygodnia, na Twój telefon czeka Lucyna Seredyńska – członek zborowego zespołu modlitewnego (tel.: 516 195 380)

W każdej sprawie zapraszamy też do kontaktu z Radą (rada@klodnicka.pl).

Kawiarenka

Spotykając się przy kawie i ciastku często dzieliliśmy się naszymi troskami i zmaganiami. Ich przecież tak pełne jest nasze życie. Posłuchajmy dzisiejszych opowieści, które choć trudne, prowadzą nas do miejsca, gdzie ich autorzy odnajdują pokój – szalom! Pokazują, jak bardzo praktyczne są rozważane dziś słowa z Ewangelii Jana.

Nie jestem bohaterem czasów zarazy

Nie przeżywam osobistych tragedii związanych z chorobą najbliższych, ale liczne smutne pogrzeby burzą mój spokój. Nasza firma funkcjonuje prawie normalnie, ale martwię się już tym, że kryzys gospodarczy wpłynie z opóźnieniem także na naszą działalność. Nie musiałam zmieniać wielu planów i znosić dużych niedogodności, ale i tak walczę sama ze sobą, aby nie narzekać.

Na początku, jeszcze przed świętami, dużo słuchałam, czytałam, karmiłam się Słowem, korzystając z licznych nabożeństw, rozważań zamieszczonych w sieci. Myślałam: „Tak, to jest czas upamiętania, ćwiczenia się w pokorze i ufności, doskonalenia się w świętości. To dobry, potrzebny czas. Przecież wiem, że Bóg ma wszystko pod kontrolą, że nas nie opuści, zaopatrzy we wszystko, czego potrzebujemy. Co może się zdarzyć złego? Ostatecznie czeka mnie Boże Królestwo i może właśnie się zbliża…”

A jednak brak stabilizacji, puste ulice, ludzie w maseczkach, napawają mnie lękiem i wytrącają z równowagi, czasem nawet zabierają siły i chęć do działania. Nie podoba mi się to, co czuję, nie podoba mi się to, co robię. Miałam przecież znosić niewygody, bo wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia, nie bać się, bo On jest moim schronieniem, nieść innym Ewangelię i zasiewać pokój płynący z dobrej Nowiny. A ja często czuję, że poddaję się lękowi, zniechęceniu, wygłaszając prawdy, w które za chwilę sama wątpię.

Ale… chcę to zmienić. Zacząć od nowa. Chcę znów z wiarą oddawać każdy dzień Jezusowi. Chcę stawać się  błogosławieństwem dla siebie i ludzi, którzy mnie otaczają, bo jak powiedziała Alina Wieja: „Błogosławieństwem wypieramy zło! Narzekaniem, złymi radami i brakiem perspektyw zapraszamy zło. Zatem podejmij postanowienie: Od dzisiaj chcę być błogosławieństwem!

Amen! Niech tak będzie. Ufff, powiedziałam to na głos, módlcie się, proszę, abym trwała w Chrystusie, w Jego Miłości, bo tylko ta Miłość usuwa wszelki strach i czyni nas błogosławieństwem dla wystraszonych. Módlmy się tak o siebie nawzajem!

Ela M.

Trudne oczekiwanie

Czas przebywania w domu podczas pandemii jest dla nas trudny. Ja jestem przewlekle chora i kilka razy każdego tygodnia muszę zgłaszać się do szpitala na dializy. Marek nie ma pracy – jest właścicielem punktu usługowego, który nie może obecnie funkcjonować. Córka Ola wróciła zza granicy na dłużej, by wspólnie spędzić czas, jednak sporą jego część musiała być na kwarantannie domowej. Na szczęście wszystko przebiegło pomyślnie, szkoda tylko, że musiała już wyjechać z powrotem do Niemiec do pracy.

Sytuacja z ludzkiego punktu widzenia wydaje się nam czasem beznadziejna, ale jesteśmy wierni Bogu, bo wiemy, że przeprowadzi nas przez ten trudny czas. Jesteśmy każdego dnia razem, odpoczywamy i cieszymy się tym, że możemy razem modlić się i powierzać Panu nasze problemy. Chcemy przytoczyć Psalm 37 (wersety 5-6), który daje nam nadzieję: „Powierz Panu drogę swoją, zaufaj Mu, a On wszystko dobrze uczyni. Wyniesie jak światło sprawiedliwość twoją, a prawo twoje, jak słońce w południe”. Ta sytuacja daje nam do rozważenia wiele myśli nad najważniejszymi celami życia.

Czekamy niecierpliwie na spotkanie ze Zborem.

Marzena i Marek Marzec

Możliwości duchowego wzrostu

  • Czas epidemii to czas budowania relacji. Z tymi, których widzimy wokół siebie, i z Tym, którego nie widać:
  • Grupy domowe online. Zachęcamy do uczestniczenia i przyłączania się do funkcjonujących grup.
  • Materiały do refleksji i studiowania Słowa na stronie: https://klodnicka.pl/multimedia/rozwazania-biblijne/
  • Budowanie relacji z Kościołem Boga Żywego poprzez celowy wzajemny kontakt telefoniczny i online
  • Centralne nabożeństwo internetowe Kościoła Chrześcijan Baptystów w RP w każdą niedzielę o godz. 10:00 na stronie:

https://www.facebook.com/KosciolChrzecijanBaptystowWarszawa/ lub

https://www.youtube.com/channel/UCwYFVoONbOXLxxHjUXGvA9g

Kościelne finanse

Pamiętajmy o odpowiedzialności za bieżące koszty kościoła, abyśmy mogli działać i służyć po zakończeniu pandemii. Zachęcamy do ofiarności poprzez wpłaty na konto bankowe nr 83 1020 5242 0000 2602 0148 3940

Ważne

Jeśli jesteś w trudnej sytuacji nie tylko z powodów powiązanych z pandemią, powiadom Anulę Witkowską (anula.witkowska@klodnicka.pl, tel. 664.979.556). Anula koordynuje służbę pomocy potrzebującym, służbę chorych, a także buduje sieć wzajemnego wsparcia.

Stale rozszerzamy zasięg naszego mailingu. Jeśli znasz sympatyków, którzy są częścią naszej Wspólnoty i chcieliby zostać do niego dołączeni, albo wiesz o członkach Zboru, do których te wiadomości nie docierają, poinformuj o tym kancelarię. Przyślij prośbę o dodanie ich do listy wysyłkowej. Wiadomość do kancelaria@klodnicka.pl powinna zawierać adresy mailowe oraz imiona i nazwiska.

Pokój zostawiam wam, mój pokój wam daję… [J 14:27]

A zatem: pozostańcie w pokoju,
Rada Zboru


<< Aktualności